Najlepsze sposoby na kaca

najlepsze sposoby na kacaTrudno znaleźć choć jedną osobę dorosłą, która choć raz hucznie nie świętowała, obficie wlewając w siebie alkohol pod różnymi postaciami. Jest wesoło, jest impreza, ale… Następnego dnia kac morderca daje się we znaki. Jak sobie ze skutkami nadmiaru alkoholu poradzić? Postanowiłem opisać najlepsze sposoby na kaca, jakie do tej pory udało mi się zebrać i przetestować.

A że mało mam okazji do takiego wypicia, żeby kac był dokuczliwy, to sporo czasu zajęło mi przygotowanie tego tekstu. A o jakich sposobach będzie mowa? Czy wykupić pół apteki, a może tylko naturalne sposoby? Hmm, jak zawsze w takiej sytuacji zapytuję: a dlaczego musimy wybierać? To albo tamto? A nie lepiej skorzystać z każdej dostępnej pomocy?

Czym jest kac i jakie są jego objawy

Kac to na ogół forma zatrucia alkoholem spożywczym (tym niby „zdrowym”, pomijam tu nieodwracalne zatrucia metanolem) polegająca na przeciążeniu wątroby (i często nerek), z objawami odwodnienia a także niedoboru witamin, minerałów i innych bardziej złożonych substancji niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Objawami odczuwalnymi są zwykle ból głowy, suchość w ustach, ogólne złe samopoczucie, niestrawność (biegunka), podwyższone tętno (a czasem i ciśnienie), senność, trudności w efektywnym myśleniu (nawet objawy depresyjne) itp.

Poniższe propozycje są kompilacją wiedzy zarówno tej ludowej (wielowiekowa przetestowana tradycja) zebranej z odmętów internetu jak i wiedzy tej bardziej naukowej – mowa o ukierunkowanych na kaca specyfikach dostępnych w aptece (jak mawiają w „Ulicy Sezamkowej”: sponsorem dzisiejszego odcinka są cyfra 2 i literki KC) 🙂

Pamiętajmy – nie każdy organizm reaguje tak samo zarówno na alkohol jak i wspomagacze przeciwkacowe. Po analizie objawów łatwo zauważyć, że u części osób to żołądek potrafi być tym elementem obrony przed zatruciem, który nas może dość skutecznie ratować – mowa o wymiotach (to łatwiejsza strona do opuszczenia mieszanki alkoholu i pożywienia trudnej do przetrawienia). Ale nie wszyscy tak reagują, w tym i ja – to intensyfikuje objawy kaca następnego dnia. A przy tym mogę wypić niemało bez owych wymiotów i zataczania się, stąd może na zewnątrz wyglądać, jakobym jeszcze nie przedobrzył z alkoholem. Jednak to może być złudne i dlatego potrafię dorobić się mega kaca 😉 Stąd kolejny wniosek: nie istnieją takie metody, które w 100% postawią nas na nogi dnia następnego. Jednak każda pomoc jest w tym okresie nieoceniona.

A może tak nie pić wcale?

Najskuteczniejszą poradą, aby uniknąć kaca jest po prostu: nie pić dzień wcześniej. Nie każdy może być abstynentem, wystarczy przytoczyć tu sytuacje typu wyjazd integracyjny, kolacja służbowa (np. świętowanie udanego kontraktu), 40-te urodziny czy typowa gadka w stylu: „co, z teściem się nie napijesz?” – wtedy trudno uniknąć konfrontacji z alkoholową rzeczywistością. Co prawda działa magiczne usprawiedliwienie: „akurat biorę antybiotyk”, jednak ile razy możemy się tak wymigiwać, nie wzbudzając podejrzeń? Poza tym jest wiele osób, które zwyczajnie powiedzą „Ale ja po prostu lubię sobie wypić w weekend”.

A kiedy już nam nalali…

Trzy podstawowe porady w sytuacji, kiedy nadmiaru alkoholu nie unikniemy to: zadbać o właściwe nawodnienie organizmu, zakąszać przy każdej okazji (nie pić na głodniaka) no i po imprezie najważniejsza jest duża dawka snu (wtedy organizm ma czas na regenerację)! Bez tego trudno o dobre rezultaty z wykorzystaniem innych środków zaradczych.

Aby ktoś mógł uznać, że poniższe propozycje mu nie zaszkodziły, powinien je sam przetestować „na sucho” czyli bez spożywania alkoholu. Chodzi o to, że impreza zwykle łączy się z faktem, iż biesiadujemy przy stole i jemy w sporych ilościach różne pokarmy, których na co dzień nie jadamy lub nie łączymy wszystkiego w jednym długim posiłku. Po drugie – ciągłe naprzemienne jedzenie i picie w krótkich odstępach czasu (w tym dbanie o właściwe nawodnienie – tzw. popitka) nie sprzyjają poprawnemu funkcjonowaniu układu pokarmowego, bo żołądek jest stale zajęty trawieniem (wymaga niskiego pH do rozkładu pokarmów), a my jednocześnie dolewamy mu co chwilę kolejne płyny, które rozrzedzają soki żołądkowe. Nawet bez alkoholu wiele osób może drugiego dnia źle się po takiej biesiadzie poczuć, stąd moja sugestia aby przetestować te pomysły na sucho, żeby potem ich nie krytykować, jako szkodzące organizmowi lub nieskuteczne w odniesieniu do kaca. Podczas niektórych imprez wchodzi w grę też nadmierny wysiłek fizyczny (sporo tańca na parkiecie) – u osób mało ćwiczących może to skutkować dodatkowym zmęczeniem i zakwasami mięśni.

Po drugie – niektóre proste substancje w większych dawkach (jak magnez czy witamina C) u niektórych osób wywołują rozluźnienie stolca – warto to uwzględnić w teście na sucho, choć później w praktyce dla leczącego kaca to chyba najmniejszy problem 😉

Te wszystkie aspekty nie muszą wymagać alkoholu, aby człowiek nie czuł się najlepiej następnego dnia po imprezie. Tyle tytułem jakże ważnego wstępu, teraz nieco konkretów.

4 fazy około imprezowe

Cały okres około alkoholowy możemy podzielić na 4 fazy: przed imprezą, w trakcie imprezy, czas tuż po imprezie poprzedzający sen i dzień następny.

Warto zadbać już na etapie przedwstępnym o zapobieganie efektowi dnia następnego i dostosować się do warunków, jakie czekają nas w najbliższych godzinach. Jeśli szykuje się impreza w warunkach ekstremalnych (gdzie za pożywienie robią jedynie paluszki i czipsy), należy wcześniej zjeść dobry posiłek. W przeciwnym przypadku dobry koktajl owocowo-warzywny (jakieś 400 ml, niebawem opiszę go dokładnie) powinien wystarczyć jako wstępne nawodnienie i dawka witamin, minerałów oraz błonnika. I już na tym etapie dodajemy trochę konkretów przeciwkacowych, o czym w kolejnych akapitach.

Podejście zaklęte w pigułce

W tym miejscu przychodzi nam z pomocą odpowiednio dobrany zestaw w postaci dostępnych w aptece produktów przeciwkacowych. Wybrałem propozycje marki 2KC. Producent oferuje kilka wariantów. Dwa podstawowe to tabletki 2KC i nieco droższe 2KC Xtreme. Warto tu przeanalizować ich skład i dawki. Jedno opakowanie to 6 tabletek (są i większe – po 12 sztuk). Te 6 tabletek producent sugeruje rozbić na kilka porcji, uznając je za dawkę dobową. Proponuję nie oszczędzać i trzymać się tej dawki maksymalnej (choć to wciąż nie jest jakaś olbrzymia dawka, której nadwyżka nam zaszkodzi – to po prostu bezpieczne porcje składników, aby producent nie narażał się na ewentualną krytykę). Na podstawie danych na opakowaniu można wywnioskować, że (dawka przy zażyciu 6 tabletek) oba produkty mają wspólną bazę, jedynie drugi jest wersją poszerzoną o dodatkowe składniki, a nazwa Xtreme nie sugeruje dwukrotnie większej dawki względem podstawowego produktu 2KC.

W nawiasach dawki zawarte w 6 tabletkach (zwykły 2KC niebieski/2KC Xtreme czarny). I tak witaminy C jest zaledwie 160/144 mg (tu mamy duży spór naukowców co do sensowności aptecznej dawki referencyjnej, według specjalistów mocno drążących temat skutecznych działań witaminy C na organizm dawki powinny być dużo większe – szczegóły opisałem tutaj). Witamina C ma ogromne znaczenie przy każdym zatruciu, gdzie jako antyoksydant zajmuje się redukcją ogromnych ilości wolnych rodników.

Drugi składnik to glukoza – podstawowy cukier dla ludzkiego organizmu, niezbędny do przeprowadzenia procesów metabolicznych czy choćby do właściwej pracy naszego mózgu (dawka 1458/600 mg).

Kolejne składniki preparatu to kwas bursztynowy (600/600 mg) i kwas fumarowy (222/222 mg) – to naturalne substancje występujące w każdej żywej komórce. Kwasy te uczestniczą w procesie pozyskiwania energii w komórkach (cykl Krebsa rozpisany dokładnie na ulotce preparatu). Jest też dodatkowo glutaminian monosodowy (600/600 mg) biorący udział w syntezie aminokwasów i struktur białkowych. Trudno tu więc mówić, że te tabletki to jakaś sama chemia, to raczej naturalne składniki, a uzupełnia je jeszcze wyciąg z opuncji (60/60 mg), co odpowiada 1200 mg suchej rośliny opuncji.

Jak widać wersja 2KC Xtreme zawiera mniej witaminy C i glukozy, ale tym raczej nie powinniśmy się przejmować (nadrobimy innymi dodatkami). Ważne jest raczej to, że oferuje jeszcze kilka innych składników. I tak np. dodatek w postaci 120 mg wyciągu z żeń-szenia działa wzmacniająco i pobudzająco na ciało i umysł. Następny składnik to aminokwas glicyna (260 mg) mająca na celu wzmocnienie działania glutaminianu. Kolejnym aminokwasem zawartym w preparacie jest L-cysteina (360 mg) mająca działanie oczyszczające organizm. W tabletkach tych znajdziemy też cynk (12 mg) i witaminy z grupy B (niacyna, kwas pantotenowy, ryboflawina i tiamina – określane odpowiednio jako witamina B3, B5, B2 i B1).

Nie należy się zatem wahać, bo po te tabletki warto sięgnąć (jeśli mamy pieniądze na alkohol, zakąskę czy taksówkę na powrót z imprezy, to z pewnością nie zabraknie w portfelu kasy i na wspomagacz antykacowy – sprawdź w porównywarce ceneo, gdzie najtaniej kupisz 2KC Xtreme, przy planowanych większych imprezach polecam zwłaszcza ekonomiczne opakowania zawierające aż 12 tabletek).

Wracając do 4 faz imprezowych, to przed imprezą (i ewentualnie w jej trakcie, jeśli możemy rozdzielić na dawki) należy spożyć 2-3 tabletki. Trzecia faza czyli po powrocie do domu przed snem kolejne 2-3 tabletki. Kolejnego dnia również 2 do 3 tabletek, w zależności od samopoczucia.

Słów kilka o samej imprezie, a sposoby na kaca

Wspomniana na początku wątroba jest głównym narządem zajmującym się przetwarzaniem alkoholu (etanolu) najpierw do postaci aldehydu octowego (10 razy bardziej toksyczny niż etanol), trudno zatem ocenić czy dodanie do pożywienia tłuszczów nie zwiększa jeszcze bardziej obciążenia wątroby – jednak praktycy picia twierdzą, że takie tłuste posiłki lepiej działają, współpracując z alkoholem.

Zdecydowanie gorzej działa współpraca z tzw. popitkami w postaci butelkowanych napojów gazowanych, a zwłaszcza gdy mowa o produktach typu cola. Po pierwsze nie nawadniają one we właściwy sposób organizmu, po drugie zawierają ogromne ilości cukrów, a do tego barwniki i inne związki chemiczne – wszystko to ma na organizm jako całość (a nie na sam żołądek) niekorzystny wpływ silnie zakwaszający (podobnie jak kawa, produkty mięsne i inne posiłki białkowe).

I tu ciekawostka, zamiast tabletek 2KC można podczas imprezy użyć też produktu tej marki w puszce: 2KC Drink (patrz zdjęcie na początku wpisu) – to lepszy zastępnik coli w przypadku robienia drinka, a w dodatku w pełni zastępuje on zwykłe tabletki przeciwkacowe (2 puszki stanowią dawkę dobową, to w przybliżeniu równoważność 6 tabletek, choć proporcje niektórych składników mogą się różnić, np. na korzyść ilości glukozy w wersji puszkowej, do tego zawiera ona taurynę jak każdy produkt typu energy drink w puszce) 🙂

Mimo wszystko (nie zważając na utrudnione trawienie) lepiej jeść niż nie jeść przy spożywaniu alkoholu w dużych ilościach. No i oczywiście żelazna zasada: nie mieszamy alkoholi! Najlepiej też uniknąć picia drinków zwłaszcza, gdy nie mamy osobnej szklanki z popitką, bo wtedy traktujemy drink jako zwykły napój i nawet nie zauważymy, jak wlejemy w siebie zbyt dużo alkoholu (postrzeganie osoby nietrzeźwej jest dość wypaczone).

Najlepszym rozwiązaniem odnośnie nawodnienia jest spożywanie czystej filtrowanej wody (lub mineralnej). Do każdej szklanki wody należy bezwzględnie dodawać szczyptę soli kłodawskiej (lub himalajskiej) – ten zabieg pozwala dostarczyć nam wraz z wodą substancji zapobiegającej odwodnieniu – chlorku sodu, a przy tym jednocześnie całej gamy korzystnych dla zdrowia mikroelementów.

Propozycje naturalne zmniejszenia objawów kaca

Zwykle o problemach związanych z kacem myślimy dopiero po fakcie czyli rano następnego dnia po imprezie. Warto jednak pomyśleć o tym wcześniej i przygotować się odpowiednio już przed imprezą (po imprezie, będąc pod wpływem alkoholu mało kto będzie myślał na tyle racjonalnie, żeby coś jeszcze przyrządzać).

Oprócz wspomnianych wcześniej działań przedimprezowych (zadbanie o pełny żołądek + 2-3 tabletki 2KC) proponuję wypić też dawkę magnezu i witaminy C (w wersjach proszku rozpuszczonego w wodzie). Dawkę ustalamy według własnych wcześniej przetestowanych możliwości (aby nie wystąpiła biegunka). Dość bezpieczne wydaje się być 2000 mg kwasu L-askorbinowego (najtańsza postać witaminy C w proszku) i 1500 mg chlorku magnezu sześciowodnego (w proszku).

Najlepiej przygotować sobie od razu jeszcze 2 takie szklanki (mogą być napełnione wodą do połowy) – jedna do wypicia po powrocie z imprezy + 2-3 tabletki 2KC, druga na rano. W takiej szklance wraz z witaminą C i magnezem dobrze jest rozpuścić jeszcze pół łyżeczki naturalnego miodu (nie podgrzewać wody!) – to dodatkowa dawka glukozy wraz z innymi mikroelementami zawartymi w produkcie prosto od pszczół.

Osobna szklanka powinna (też w połowie napełniona) być przygotowana na zapas (na rano) z czubatą łyżką pierzgi – to świetna mieszanka substancji z natury o właściwościach jeszcze lepszych od miodu, a również produkowana przez pszczoły. O szczegółach na temat pierzgi, przyrządzania i spożywania napisałem więcej w osobnym artykule.

Fajnie będzie, jeśli uda nam się po długiej biesiadzie umyć zęby przed snem – to czynność na wykonywana na tyle automatycznie, że bycie pod wpływem alkoholu nie powinno stanowić tu problemu.

Przy łóżku warto też mieć (w razie nocnego przebudzenia i kacowego suszenia) szklankę z czystą wodą (oczywiście z rozpuszczoną szczyptą soli – jak w przypadku każdej z pozostałych szklanek).

Dzień kaca – jak się ratować?

A jak działamy w czwartej fazie czyli po przebudzeniu? Ze względu na nadmierny proces zakwaszania organizmu przez całą imprezę, w pierwszej kolejności proponuję też poranne odkwaszenie kolejną szklanką (znów do połowy napełnioną wodą, przygotowaną dzień wcześniej) z zawartością sody oczyszczonej w ilości płaskiej łyżeczki do herbaty. Sody nie stosujemy na pełny żołądek (bo zatrzyma ona trawienie tego, co zjedliśmy podczas imprezy), dlatego ta szklanka powinna zostać rano wypita jako pierwsza.

Następnie szklanka z pierzgą (po jej odcedzeniu przez sitko), a dopiero po kilku minutach (żeby nie wystąpiła w żołądku nadmierna reakcja sody i kwasu L-askorbinowego – nie mieszać też tych substancji w jednej szklance!) sięgamy po szklankę z miodem, witaminą C i magnezem, która służy nam za popitkę kolejnych 2-3 tabletek preparatu 2KC. Można też dołożyć jedną tabletkę witaminy B-complex, ale raczej taką ze sklepu ze zdrową żywnością (lub dla kulturystów), a nie klasyczną barwioną drażetkę z apteki (to za małe dawki, a za dużo niepotrzebnej farby w otoczce). Ewentualny nadmiar tych witamin szybko wypłuczemy, nawadniając organizm (mocz może mieć chwilowo zmieniony zapach i nieco inną barwę).

Kolejny etap dochodzenia do siebie, to pierwsze śniadanie i tu znów proponuję 2 szklanki koktajlu owocowo-warzywnego przygotowanego samodzielnie (tego nie da się zrobić na zapas, bo produkty roślinne po zmiksowaniu szybko się utleniają). W ostateczności, gdy ktoś nie ma blendera, ale ma wolnoobrotową wyciskarkę do soków – to przygotowujemy 2 szklanki świeżego soku (absolutnie nie z kartonu!) i jakiś owoc na przekąskę (źródło dodatkowego błonnika).

Twierdzą, że poranny prysznic orzeźwia – z pewnością nie zaszkodzi, bo człowiek w dużym stopniu oczyszcza się przez skórę (zapewne intensywnie oczyszczanie działało przez całą noc, więc warto zmyć z siebie warstewkę tłuszczu z toksynami wydalonymi przez skórę.

Jest też powiedzenie: na kaca najlepsza jest praca. Również i w tym przypadku chodzi zapewne o intensyfikację pocenia się czyli szybszego wydalania toksyn – o ile ktoś ma siłę i jako takie samopoczucie, żeby ruszać się choćby z łóżka. Jednym bowiem pomoże ciężka praca, a innym odpoczynek w łóżku. Każda senność powinna nas skłaniać do dodatkowej drzemki.

Nie wcześniej jak pół godziny po wstępnym nawodnieniu (koktajl/soki) możemy (o ile mamy ochotę i siłę na to) pomyśleć o drugim śniadaniu. Są dwie szkoły, dalej lekkie potrawy lub wręcz przeciwnie. Można dostarczyć pożywienia z dużą zawartością potrzebnej nam wolno uwalnianej energii w postaci jajecznicy. Z pewnością najlepsze będą jaja tzw. zerówki (ekologiczne) lub „1” (z wolnego wybiegu). Smażyć powinniśmy na oleju kokosowym, ewentualnie na smalcu, a w ostateczności na maśle klarowanym – innych tłuszczów do tego celu nie polecam.

Po takim tłuszczowo-białkowym posiłku sugerowana jest przerwa na trawienie. O ile chwilowo nas nie suszy, warto dać żołądkowi pracować i nie pijemy przez okres najlepiej 1,5 do 2 godzin. Później wkraczamy w drugi etap nawadniania i tu do gry wchodzi zaparzana (jak herbatka) mięta dostępna np. w saszetkach – orzeźwiający smak i rozgrzewający ciepły płyn możemy już spożywać bez pośpiechu (nie na raz, ale po kilka łyczków). Do każdej szklanki mięty możemy dodać 1000 do 2000 mg witaminy C w proszku (zwykle 2 szklanki mięty w tym trudnym dniu wystarczą). A jeśli to dla nas za mało, resztę płynów powinniśmy przyjmować oczywiście w postaci czystej wody (nie kawa/herbata) ze szczyptą soli kłodawskiej (naturalny chlorek sodu w postaci soli kamiennej).

A dlaczego się tak upieram przy tej soli kłodawskiej? Wystarczy przeanalizować, co podają osobom odwodnionym w szpitalu w kroplówkach. Zazwyczaj są to kroplówki z glukozą, solą fizjologiczną (to właśnie chlorek sodu o stężeniu 0,9%) oraz magnezem. Te trzy podstawowe składniki szybko stawiają na nogi. My na kroplówki liczyć nie możemy, stąd takie doustne formy antykacowe, jakie tu opisuję.

A co z tą wątrobą?

Hasło „wątroba” już się przewijało w tekście, więc wiemy, że od niej bardzo dużo zależy. Po pierwsze – ważne jest w jakiej ogólnej kondycji mamy wątrobę, jeśli nie dbamy o zdrowie na co dzień, nie liczmy, że kac tak nas łatwo i szybko odpuści. Ponadto powtarzając takie imprezowanie zbyt często (zamiast leczyć kaca zapijamy go nadal alkoholem i tak w kółko) możemy dorobić się śmiertelnych w skutkach zwłóknień wątroby.

Co prawda wszystkie wyżej wymienione pomysły na kaca sprzyjają odciążeniu i usprawnieniu pracy wątroby, ale warto też zastosować jeden z lepszych pozyskiwanych z natury (zwykle z ostropestu) środków do regeneracji wątroby – mowa o sylimarynie w kapsułkach (np. Sylimarol Vita 150). Warto dołożyć po jednej kapsułce (150 mg) włącznie z każdą z trzech dawek tabletek 2KC (przed imprezą, po niej oraz z rana).

A kiedy dopadnie nas ból głowy – pod żadnym pozorem nie wolno stosować tabletek przeciwbólowych opartych o paracetamol (wszelkie apapy itp.), bo łącząc je z alkoholem można doprowadzić do uszkodzenia wątroby. W ostateczności można skorzystać z aspiryny (lub innych tabletek typu Alka-Seltzer, zawierających kwas acetylosalicylowy), ale najbezpieczniejsze są tabletki oparte o ibuprofen i z tego powinniśmy skorzystać, aby się nie męczyć, kontynuując nadal nawadnianie organizmu.

Problemy możemy mieć nie tylko z bólem głowy, mogą pojawić się też różne anomalie w układzie pokarmowym. Tu nieocenioną pomoc mogą przynieść probiotyki lub patrząc do historycznych zaleceń – sok z kiszonej kapusty lub ogórków. Zawiera on witaminy z grupy B, naturalną witaminę C ale także pożyteczne dla naszych jelit bakterie (naturalne probiotyki) – ot i cała tajemnica dotycząca tego soku.

W przypadku, gdy dopadnie nas złe samopoczucie psychiczne (negatywne myśli), warto sięgnąć po kawałek czekolady najlepiej deserowej lub gorzkiej.

Kac po imprezie zorganizowanej znienacka?

A co wtedy, gdy zaproszenie na imprezę pojawia się na ostatnią chwilę. Wypad zniecaka (np. wracając po pracy) uniemożliwia nam etap przygotowań. Po pierwsze – należy wykonać jak najwięcej zalecanych działań po powrocie do domu (poprosić kogoś trzeźwiejszego o pomoc) – a z rana wszystkie procedury fazy 4 oraz zamiast tabletek 2KC używamy specjalną odmianę 2KC restart w postaci 2 saszetek proszku rozpuszczalnego w 400 ml wody (opakowanie zawiera 4 takie saszetki). Ten środek sprawdza się nie tylko przy kacu ale i przy innych powodach utraty elektrolitów (np. po dużym wysiłku fizycznym).

Podsumowanie – jak pozbyć się kaca

Z pewnością warto łączyć wiedzę ludową (opisane tu propozycje nie są moim wymysłem) z osiągnięciami badań naukowych i nie bać się wysokich dawek składników w pełni naturalnych. Dlatego uważam, że kompleksowe podejście do prób likwidacji kaca jest w pełni uzasadnione. Sam większość z tych pomysłów wykorzystuję w praktyce jednocześnie (pomijając probiotyki, sok z kiszonek i ciężką pracę) i choć doświadczenia nazbyt dużego nie mam (bo rzadko zdarzają mi się takie mocno zakrapiane imprezy), to muszę przyznać, że bez tych zabiegów kac morderca byłby dla mnie trudny do zniesienia dnia następnego po hucznej imprezie 🙂 A może Wy macie jeszcze jakieś własne sprawdzone sposoby na kaca? Opiszcie w komentarzach.

Facebooktwitter

12 komentarzy

  1. Bielecki.es 10 listopada 2017 Odpowiedz
  2. Szaman 11 listopada 2017 Odpowiedz
  3. Paulina 11 listopada 2017 Odpowiedz
  4. Blog Ozonee 20 listopada 2017 Odpowiedz
  5. Zazuu 10 kwietnia 2018 Odpowiedz
  6. Marek 11 stycznia 2019 Odpowiedz
  7. David Durden 12 listopada 2019 Odpowiedz
  8. Łukasz 13 lutego 2020 Odpowiedz
  9. Marko 5 sierpnia 2020 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge