Książka: Moc ozonu – Antonio Gaspari

Moc ozonuMoc ozonu” to już druga książka, na jaką trafiłem, dotycząca pozytywnego wpływu zastosowania ozonu (O3 czyli aktywnej formy tlenu). Wcześniej zapoznałem się z „Ozonoterapią dla każdego” autorstwa polskiego lekarza Andrzeja Lanskoruńskiego. Tym razem trafiłem na włoskiego autora Antonio Gaspariego, który napisał niewielkich rozmiarów (149 stron) pozycję, której podtytuł brzmi „Wzmocnij swoją odporność i ciesz się życiem”.

Nikt nie ma wątpliwości co do skuteczności ozonowania pomieszczeń w celu pozbycia się bakterii, grzybów na ścianach czy nawet zapachu spalenizny. Ale okazuje się, że choć bezpośrednie wdychanie ozonu jest szkodliwe dla zdrowia, to inne formy jego wykorzystania mogą być pomocne w wychodzeniu z wielu chorób zwłaszcza tych przewlekłych. Stosuje się ozonowanie zewnętrzne (np. przy ratowaniu stopy cukrzycowej nogę wkłada się z specjalny nadmuchiwany ozonem but – worek w kształcie buta), a także wewnętrzne. Pierwszy rodzaj, to kroplówki ozonowanej soli fizjologicznej, co opisał Andrzej Lanskoruński. Drugi rodzaj to autohemoinfuzja. I to właśnie w książce „Moc ozonu” opisano zastosowanie ozonu w tej najskuteczniejszej formie, czyli autohemoinfuzji. Polega ona na pobraniu krwi pacjenta (200 ml), poddaniu jej procesowi nasycenia ozonem przy pomocy specjalistycznego sprzętu, a następnie podanie tej krwi temu samemu pacjentowi.

Okazuje się, że we Włoszech tego typu procedury są z powodzeniem stosowane już od ponad 30 lat – a w Polsce mało kto o nich słyszał, a ignoranci (lekarze w kitlach z niemałymi pensjami) potrafią wyśmiewać ten rodzaj skutecznego leczenia… Co ważne, Włosi starają się promować tę tanią metodę tam, gdzie trudno o wysokiej jakości służbę zdrowia – czyli w krajach Afryki.

Dlaczego chorujemy?

Po wielu latach poszukiwań w zakresie medycyny mniej lub bardziej naturalnej doszedłem do wniosku, że wiele przewlekłych schorzeń ma wspólne przyczyny (zanieczyszczenie środowiska w tym wody, powietrza, żywności, elektromagnetyczny smog itp.), które wzmagają pośrednie przyczyny chorób jak pasożyty (te małe jak wirusy, bakterie i grzyby oraz te większe jak owsiki, glista ludzka i wiele innych). A to z kolei prowadzi do dwóch głównych zjawisk fizjologicznych (co oczywiście nie kończy listy) łatwych do zaobserwowania: chodzi o niedobory elektronów i tlenu w organizmie.

Każdy stan zapalny przebiega przy udziale utleniaczy (oksydantów) – a przeciwdziałać temu można przez dostarczenie przeciwutleniaczy (antyoksydanów). Wśród nich najtańszym i najpowszechniejszym jest witamina C. Odgrywa ona wiele ról w naszym organizmie, ale w największym uproszczeniu każda cząsteczka dostarcza nam dodatkowe elektrony (kwas L-askorbinowy 2 elektrony, a askorbinian sodu 1 elektron na cząsteczkę), które może oddać po zetknięciu z utleniaczem (wolnym rodnikiem). Sposobów na uzupełnienie niedoboru elektronów (do poziomu wyrównania – homeostazy) jest sporo, jednym z nietypowych jest choćby możliwość uziemiania ciała. I tu przychodzi z pomocą także ozonowanie. Okazuje się, że istnieje pewien efekt paradoksu, który uzyskujemy, stosując ozon, który:

jest utleniaczem, który powoduje reakcję przeciwutleniającą i jest gazem niestabilnym, który generuje procesy bioregulacji, zmniejszając i dezaktywując stany zapalne.

Oczywiście działanie takie będzie skuteczne, o ile w organizmie nie wyczerpały się zasoby przeciwutleniaczy (witamina C, E, glutation i wiele innych substancji).

Drugą zaletą ozonu podawanego dożylnie jest dotlenienie (nie zawsze daje się to uzyskać podstawową formą przez płuca – nawet z użyciem respiratora). Przykładem jest możliwość pozbycia się uwięzionych w komórkach mózgu silnych trucizn, do których należy tlenek węgla! Inne choroby powiązane z niedotlenieniem komórkowym to np. zespół chronicznego zmęczenia, gdzie ozon też może być pomocny.

Zastosowanie ozonowania (dożylne) jest skuteczne w wielu innych trudnych do wyleczenia przypadkach, jak choćby w przepuklinie kręgosłupa.

Cywilizacyjny problem lekooporności

Oporność na antybiotyki to zmora naszych czasów. Okazuje się, że w tym przypadku zastosowanie ozonu może być pomocne:

Bakterie stają się oporne na antybiotyk, ponieważ osłania ją błona, przez którą antybiotyk nie jest w stanie się przebić. Ozon może przebić tę osłonę, dezaktywując w ten sposób bakterię. Ta właściwość ozonu wspomaga również działanie antybiotyku, który przenika do bakterii i ponownie staje się skuteczny..

Książka powstała w połowie 2020 roku (kiedy to pojawiła się pandemia koronawirusa) i z tego powodu pierwsza część poświęcona jest zagadnieniu leczenia pacjentów chorych na Covid przy użyciu ozonoterapii. Choć to dość skuteczna metoda, to uważam, że dla czytelnika korzystniejszym byłoby, gdyby ta część książki była na końcu – a cały dorobek związany ze skutecznym stosowaniem ozonu w innych chorobach naświetlony był wcześniej. Mimo tej niedogodności uważam, że warto zapoznać się z tą niezwykle wartościową książką napisaną językiem popularnonaukowym, łatwym do zrozumienia dla każdego. Sprawdź w porównywarce, gdzie można tę książkę kupić najtaniej.

Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *