Jak inwestować w złoto i srebro – część 2

Złote sztabki i monetyW pierwszej części poradnika dotyczącego inwestowania w metale szlachetne skupiłem się na argumentacji: po co lokować część swych środków w metale szlachetne (najkrócej mówiąc, nie wierzmy w ZUS i sami zadbajmy o prywatną emeryturę) i jak się podchodzi do wyceny monet i sztabek. No właśnie: kupować monety czy sztabki? Zdania są podzielone, przeważają opinie, że jednak monety (choć nieco drożej wychodzi). Monety oczywiście bulionowe o możliwie jak największej rozpoznawalności w skali świata, czyli nie żadne lokalnie bite pamiątki po Papieżu Polaku. Oto jak prezentuje się rozpoznawalność monet bulionowych w świecie: Kurgerrand, American Eagle, Wiener Philharmoniker i Maple Leaf, w dalszej kolejności australijski Kangur. Powinniśmy unikać wszystkiego co z Chin, tam dużo łatwiej o podróbki. A dlaczego taka ważna jest rozpoznawalność? Chodzi o moment, w którym chcielibyśmy sprzedać takie monety, tu cena będzie tym wyższa, im bardziej rozpoznawalny model (to dokładnie odwrotnie jak w numizmatyce).

Wśród samych specjalistów od zakupu też są różne zdania jeśli chodzi o najpowszechniejszą na świecie monetę bulionową: Krugerrand. Oprócz rozpozanwalności największą jej zaletą jest odporność mechaniczna (na zużycie, jeśli moneta ta ma być środkiem obrotowym w handlu), bowiem jest ona utwardzana dodatkiem miedzi. To moneta z 22 karatowego złota (podobnie jak American Eagle), pozostałe wyżej wymienione z nazwy monety są z czystego złota, czyli 24 karatowego. I tu uwaga: cechą wspólną wszystkich jest to, że każda zawiera 1 uncję czystego złota, zatem ta z domieszką miedzi jest po prostu cięższa niż wartość 1 oz.

I tu kolejna lekcja dla niewtajemniczonych. Oznaczenie liczby karatów odzwierciedla zawartość złota w stopie metalu. Jest to procentowa zależność liczby karatów stopu w stosunku do 24. Czyli Krugerrand ma następującą zawartość proporcji: 22/24 = 0,91667, czyli w monecie jest 91,667% złota. To tzw. próba 916.6, z kolei złoto 24 karatowe określa się próbą 999/1000. Łańcuszki i inna biżuteria to zwykle 14 karatów (próba 583/1000 stąd nazwa złom, bo to stop wielu metali, a nie czyste złoto).

Pamiętajmy też, że w przypadku monet bulionowych nie ma tak dużego znaczenia tzw. stan menniczy zachowania monety (jak ma to miejsce w numizmatyce), ważna jest jego waga, aby nie ubyło złota. Oczywiście im mniej rys, tym łatwiej odsprzedać monety. Produkcja takich monet odbywa się podobnie do zwykłych, a nie kolekcjonerskich, czyli spadają one z taśmy produkcyjnej do wielkiego pojemnika (uderzając o siebie wzajemnie), a w końcowej fazie wyjścia z mennicy nikt ich nie pakuje w plastikowe kapsuły – jak kolekcjonerskie lustrzanki. Są paczkowane np. w folię lub w tuby (np. popularne srebrne jednouncjowe bulionówki – tzw. Wiedeńscy Filharmonicy), gdzie mają styczność ze sobą (i mogą ocierać się w transporcie).

A dlaczego nie sztabki? W ich przypadku też trzeba dbać o rozpoznawalność, stąd warto kupować również nie lokalne wytopy, ale np. te ze Szwajcarii, np. oznaczone PAMP, czy Argor-Heraeus. Tu ważna uwaga: powinny to być sztabki z akredytacją LBMA (Londyńska Giełda Złota). Każda z nich ma indywidualny numer, wagę, próbę i powinna być zamknięta w hermetyczne opakowanie. Sprzedawca może dołączyć też dodatkowo certyfikat z danym numerem sztabki, w przypadku monet takich indywidualnych numerów nie ma, więc i certyfikaty większego sensu nie mają. Z drugiej strony sztabki pakowane w jednorazowe opakowania, kiedy np. trafiają do nas z rynku wtórnego, mogą być dla nas zagadką co do tego, czy rzeczywiście to czyste złoto (a bez otwierania pudełka trudniej o weryfikację).

Handel złotem ma zerową stawkę VAT, a do tego dla nas, jako osób prywatnych ważne jest to, aby kupować od firmy. Unikamy wtedy płacenia podatku PCC w postaci 2% od wartości złota, jeśli cena przekracza 1000 zł. Z kolei sprzedając je z zyskiem trzeba pamiętać, że od zysku nie zapłacimy podatku, jeśli jesteśmy właścicielem złota dłużej niż 6 miesięcy, licząc od kolejnego miesiąca po kupnie kruszcu. Ze srebrem jest większy problem, bo z rynku pierwotnego zakup obciążony jest 23% podatkiem VAT, więc jest ono znacznie droższe, niż wynika to z ceny SPOT.

Gdzie kupić? U dobrego dilera (nie u zwykłego jubilera, ani na aukcjach, niedawno nawet zakazano handlu na allegro z powodu wielu nadużyć sprzedających), a tych jest u nas mało i trudno wprost polecić takiego. Na pewno w banku będzie dużo drożej (bo płacimy za ich marmury). Można nabyć monety/sztabki osobiście w dużych miastach w siedzibie sprzedawcy, wcześniej umawiając się telefonicznie. W przypadku odbioru osobistego – w większości sklepów przy kupnie poniżej 15 tys. euro możliwy jest zakup anonimowy (takie są przepisy obecnie – wszystko może się jednak zmienić na niekorzyść). Pozostali muszą kupować przez internet, płacąc przelewem (bo płatność kartą podnosi cenę o 2-2,5%). Wystarczy dokładnie ustalić ze sprzedawcą formę przesyłki (przy większych zakupach koszt może pokryć sprzedawca, w tym co ważne także koszt ubezpieczenia przesyłki wartościowej).

A po co możliwość anonimowa? Chodzi o możliwość nie księgowania przez sklep nazwiska kupującego – to na wypadek ustawy o konfiskacie złota.

Ważnych jest kilka parametrów, na które trzeba zwracać przy zakupie uwagę, jeśli już wybraliśmy konkretny model monety lub sztabki. Fakt renomy dilera (opinie w sieci (brak negatywów), a nie reklamy), to czy dostawa jest tzw. „natychmiastowa” czy „terminowa”. Za natychmiastową uznaje się kilka dni roboczych (po prostu powinni mieć na stanie w magazynie w dniu sprzedaży zamawiany towar). Powinna obowiązywać cena z dnia złożenia zamówienia, więc najczęściej wymagane jest wykonanie przelewu w ciągu 24h, aby zakup doszedł do skutku.

Nie kupujemy u sprzedawców, gdzie podają termin dostawy w ciągu 45 dni (w tym czasie mogą obracać gotówką, a także dokonać zakupu w atrakcyjnej cenie dowolnego dnia – lub wręcz nie zrealizować zamówienia, gdyby ceny szły cały czas w górę – takie przypadki się zdarzały, prowadząc do niewypłacalności sprzedawcy). Nie dajmy się skusić na taką ofertę, nawet jeśli cena wyda się atrakcyjna! Ponadto warto sprawdzić, jakie dostajemy gwarancje odkupu (po jakiej cenie, czyli jaki % wartości SPOT zaoferuje sprzedawca, jeśli z powrotem będziemy chcieli mu odsprzedać kruszec). Cena złota nie niższa od 97% wartości SPOT wydaje się być rozsądną, choć są i oferty skupu (tylko towaru wcześniej nabytego w danym sklepie) nawet na poziomie 99% aktualnej ceny SPOT.

Maple leaf złota moneta bulionowa tyłTrzeba mieć na uwadze możliwość występowania falsyfikatów, stąd nie cena powinna być kluczowa przy zakupie. Tylko renoma dostawcy, a także renoma samego towaru (rozpoznawalność) się liczą. Przyjmuje się, że im mniejsza moneta/sztabka, tym trudniej ją podrobić (w duże sztabki potrafią oszuści w środek wpakować pręty wolframu o podobnym ciężarze właściwym do złota). Dlatego najlepiej nie przekraczać wagi 1 oz. Trudniej podrobić monetę niż sztabkę, do tego unikać trzeba wyrobów i sprzedawców z Chin – takie są tezy stawiane przez osoby „siedzące w temacie”. Przykładowo, ta moneta obok, to tył Maple Leaf, dobrze zabezpieczone są ich najnowsze roczniki, zawierają coś w rodzaju delikatnych zarysowań, pionowych pasków na gładkiej powierzchni złota – widać to w powiększeniu na przedniej stronie monety, której zdjęcie umieściłem na początku pierwszej części opisu.

Jeśli ktoś chce mieć większą pewność, przydać się mogą narzędzia badawcze: suwmiarka (obecnie modne są elektroniczne), waga o dużej precyzji (o małym zakresie np. do 50-100 gram, w takiej łatwo producentowi zapewnić większą dokładność, przy czym najlepiej kupić wagę z wzornikiem/odważnikiem do jej kalibracji). Jest też tzw. linijka miernicza (linijka fisza/fischa) dla poszczególnych najpopularniejszych monet (na allegro bywają i linijki uniwersalne dla różnych monet jednouncjowych). Same monety mają też swoje wymiary podstawowe ale i tolerancję (średnica, grubość, waga) – i te parametry brane są pod uwagę w specyficznej budowie owej linijki mierniczej.

Co może niepokoić po zakupie: najbardziej zaniżona waga monety. A jeśli waga jest poprawna, to zawyżone wymiary średnicy lub grubości, bo wtedy można mieć podejrzenia, że to niewłaściwy stop metali, mimo że z wierzchu może wyglądać jak złoto, a nawet nim być (takie dziwadła w byłym ZSRR można spotkać). Pamiętajmy, że np. Krugerrand ma nieco inną barwę i wagę, bo jest z dodatkiem miedzi. Oto linki do tabel wymiarów i tolerancji dla Krugerrandów: Tabela 1 oraz Tabela 2 (w tej tabeli jest błąd w tolerancji wagi monety jednouncjowej, powinno być 0,07g a nie 0,007g – druga nieścisłość, na którą zwrócił jeden ze zorientowanych czytelników to „liczba ząbków na rancie randa: nie 180, a 160”). Polecam też tabelę z wymiarami innych monet bulionowych. Poniżej umieściłem krótki film na temat metod testowania prawdziwości złotych monet:

Dość ciekawą metodą prócz mierzenia wymiarów i wagi może być weryfikacja akustyczna oparta o analizę widma dźwiękowego, które jest charakterystyczne dla poszczególnych typów monet. Metoda ta może być pomocna w przypadku najlepiej podrobionych monet z wolframu (o zbliżonym ciężarze właściwym do złota) pokrytych cienką warstwą złota – choć obecnie tego typu monety fałszywki to mityczne stwory (choć ponoć już się pojawiają), to trzeba mieć świadomość, że w końcu się pojawią na większą skalę i będą przechodzić testy wymiarowe ale akustyczne powinny wskazać wyraźny sygnał do wątpliwości, czy dana bulionówka jest oryginalna.

Większość zebranych informacji pochodzi z Forum Goldblog.pl. Tam też na bieżąco można śledzić opinie o sprzedawcach metali szlachetnych, na podstawie tych opinii i specjalnego regulaminu umieszczane są w porównywarce cen oferty sprzedaży monet. Inna niezależna porównywarka oferuje większy wybór sprzedawców, bo mniejsze są tu kryteria weryfikacji (w tym przypadku dostępna jest także porównywarka sztabek). W obu rozwiązaniach trzeba mieć świadomość niedokładności systemu działania porównywarek, czasem dany produkt jest z niewłaściwej kategorii wagowej, trzeba wówczas wejść na stronę sklepu i zweryfikować poprawność. Ponadto ceny potrafią zmieniać się w czasie rzeczywistym, bo przeliczane są na podstawie kursu złota i dolara.

Jak zatem zadbać o swój majątek? Najpierw ustalić, jaka część ma być zamrożona na wiele lat (np. 10% majątku), pozostałą kwotę można oszczędzać w różny sposób (akcje, obligacje, lokaty). Następnie można podzielić pieniądze przeznaczone na metale szlachetne w różnych proporcjach. Np. po 30% odpowiednio na złoto w sztabkach, złoto w monetach 24 karatowych oraz złoto 22 karatowe w formie Krugerandów. Pozostałe 10% można ulokować w srebrne monety jednouncjowe, tu preferowane są monety podobne do cytowanych przy okazji złota: Wiener Philharmoniker, American Eagle i Maple Leaf.

Facebooktwittergoogle_plus

20 komentarzy

  1. geseks 18 listopada 2015 Odpowiedz
    • Grzegorz Deuter 18 listopada 2015 Odpowiedz
      • Jacek8 1 lutego 2017 Odpowiedz
  2. moneygrabbing 4 stycznia 2016 Odpowiedz
  3. giopek 15 stycznia 2016 Odpowiedz
  4. kompo 27 stycznia 2016 Odpowiedz
  5. momec 28 stycznia 2016 Odpowiedz
  6. Karol 24 lutego 2016 Odpowiedz
  7. Sławek 18 marca 2016 Odpowiedz
  8. Winson 22 marca 2016 Odpowiedz
  9. FxTeam 22 września 2016 Odpowiedz
  10. nowak.anna 9 listopada 2016 Odpowiedz
  11. ANIA BLOGUJE. 14 listopada 2016 Odpowiedz
  12. My Home Rules 14 listopada 2016 Odpowiedz
  13. Ja_Jan 18 listopada 2016 Odpowiedz
  14. Andrzej 24 listopada 2016 Odpowiedz
  15. Andrzej 8 grudnia 2016 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge