Zacznę od tego, że rozpoczynający w kinach rok 2017 polski film „Po prostu przyjaźń” nie jest kolejną typową komedią romantyczną pokroju „Planeta singli”, choć obsada może na to wskazywać. Młode pokolenie znanych (głównie z seriali) aktorów, to dziś podstawowy magnes na widza. Któż nie lubi bowiem Magdaleny Różdżki i Macieja Zakościelnego?
Jeśli dodamy do tego jeszcze takie gwiazdki znane z wszelakich mediów (i ubiegłorocznych hitów kinowych, do opisów których linki umieściłem przy nazwisku) jak Agnieszka Więdłocha („Planeta singli”), Bartłomiej Topa („Sługi boże”), Piotr Stramowski („Pitbull. Nowe porządki”) i Marcin Perchuć („7 rzeczy, których nie wiecie o facetach”), to mamy już przepis na potencjalny sukces.
Ale to nie wszystko, od znanych aktorów można dostać oczopląsu. Początkowo każda kolejna scena przynosi nowych bohaterów i po kilkunastu minutach nadal nie wiadomo, jaka jest główna oś tego filmu. A co ważne i charakterystyczne dla tej produkcji, nie da się wyróżnić jednego głównego bohatera. Scenariusz napisano tak, aby wiele postaci odegrało równorzędne, ale jakby drugoplanowe role. Dopiero bliżej połowy filmu wiadomo znacznie więcej o tym, kto kogo i skąd zna – choć nadal nie jest to jedna spójna opowieść, bo nie wszystkie wątki są ze sobą silnie związane – w niektórych przypadkach da się doszukać ledwie zauważalnych nici spajających powiązania między postaciami.
Nie stanowi to jednak żadnego problemu, dzięki tej dużej liczbie bohaterów i kilku wątków przekaz filmu jest głębszy. A jaki? Z początku nie mogłem go w pełni dostrzec, wciąż czekając, kiedy wyłoni się dominujący wątek lub bohater. A okazuje się, że film należało rozpatrywać z wielu punktów widzenia. A dokładniej chodzi o różne aspekty przyjaźni. Bardzo różne i za to chwała twórcy scenariusza – Karolinie Szablewskiej (współodpowiedzialnej za taką produkcję jak „Listy do M.”), bo po wyjściu z kina widz ma sporo przemyśleń głębszych nawet, niż sama dość prosta opowieść zawarta w filmie.
Wracając jeszcze do licznego grona aktorów, których nie jestem tu wszystkich w stanie wymienić, szczególną uwagę warto zwrócić na genialnie zagraną rolę Aliny, w którą wcieliła się Sonia Bohosiewicz. W rolach epizodycznych pojawiają się też tak uznane gwiazdy jak Piotr Frączewski, Anna Polony, Jan Peszek.
O samej treści staram się nie za wiele pisać, ale z pewnością nie jest to przesłodzona komedyjka, choć film dość sympatyczny, sceny kręcone w różnych plenerach w słoneczne dni. Jest też solidna dawka smutnych chwil, które zdecydowanie zaprzeczają cukierkowości, jakiej niektórzy mogą oczekiwać. I dlatego uważam, że warto wybrać się do kina na film „Po prostu przyjaźń”, mimo iż trwa on aż 136 minut.
Film zadebiutował znacznie powyżej przeciętnej, jeśli chodzi o liczbę widzów. W premierowy weekend (uwzględniając seanse przedpremierowe) obejrzało go minimalnie więcej widzów (205 567 osób), niż w przypadku „Planety singli”. To dobry prognostyk, ale biorąc pod uwagę to, że w styczniu i lutym będzie sporo ciekawych premier – to końcowy rezultat może nie dorównać „Planecie singli”, którą obejrzało łącznie prawie 1,9 mln widzów.
Na zakończenie jak zwykle zwiastun filmu, tym razem dobrze zrobiony – nie zdradza za dużo i można go spokojnie obejrzeć przed podjęciem decyzji o obejrzeniu filmu.



W kinie ostatnio byłam na Gwiezdnych Wojnach. Nie oglądałam Planety Singli, go bałam się kolejnej super romantycznej komedii, która wcale nie jest śmieszna. Z Twojego opisu wnioskuję, że ten film mógłby mi się nawet spodobać, a trailer faktycznie fajnie zrobiony. Pozdrawiam.
Klaudia ostatnio opublikował…Grey Marled Knit Ribbed Swing Dress
Po lekturze stwierdzam, że jednak przejdę się do kina na ten film 🙂 Dzięki za wpis :))
Danuś ostatnio opublikował…Medycyna alternatywna a biologia
Byłam wczoraj w kinie, całkiem zgrabna komedyjka, czy bardziej film obyczajowy. Pokażę ten wpis moim koleżankom, może to ich jeszcze bardziej przekona by też poszły 😉
Maja ostatnio opublikował…Jarzynowa. Po prostu.
Zwiastun mnie urzekł i film jest na mojej liście do obejrzenia – dobrze wiedzieć, że też polecasz. 🙂
Marta ostatnio opublikował…Krem z pora z cieciorką i mlekiem kokosowym
Zaciekawiłeś mnie – chętnie obejrzę. Fajnie że Twoja recenzja podaje dużo informacji i nadal zostawia pole dla wyobraźni 🙂
Kasia – Mindful Cultures ostatnio opublikował…Warsztat kaligrafii japońskiej z Maho Ikushima 21/01/2017
Mnie się film bardzo podobał. Nie byłam przekonana idąc do kina, a tu takie miłe zaskoczenie. Fajny, nieprzesłodzony film. Nie nazwałabym go w 100% komedią, ale to tylko na plus.
Chyba jednak obejrzę ten film. Przed Twoją recenzją miałam własnie taki obraz jak piszesz na początku – że to kolejna denna polska komedia. No może nie od razu denna, ale określenie „pokroju Planeta Singli” wiele mówi. 🙂
Dzięki za zachętę!
Pozdrawiam!
Chetnie obejrze, zaciekawilas mnie. Pozdrawiam! 🙂 Powodzenia na kwarantannie.
Rymowane Mysli ostatnio opublikował…Samokontrola