Pogromcy mitów – wyjątkowy program, który gościł 14 lat na ekranach TV

Pogromcy mitów - MythbustersFoto: antyweb.pl oraz karibyron.com

Discovery Channel jako lider stacji popularnonaukowych ma już sporą historię, pamiętam jeszcze czasy, kiedy to w kablówce nadawano jego wersję angielską, potem pojawił się też polskojęzyczny kanał. Po kilku latach nastąpił rozwój i zaczęły pojawiać się kolejne stacje tej grupy, w tym Discovery Science, który przejął tematykę naukową, natomiast w głównym kanale Discovery Channel obecnie dominują audycje bardziej rozrywkowe – wydobycie złota, funkcjonowanie skupów złomu, renowacje samochodów itp.

Jednym z najważniejszych (tzw. motor napędowy kanału) i najdłużej nadawanych programów są „Pogromcy mitów” (Mythbusters). Cykl programów kręcony był w latach 2003-2016 i właśnie przechodzi do historii. W polskiej wersji kanału Discovery Science dobiega końca emisja ostatniej, szesnastej serii (z czteromiesięcznym opóźnieniem względem światowej premiery). Według Wikipedii nakręcono łącznie 248 odcinków w ramach 16 sezonów oraz 17 odcinków specjalnych. W dwie niedziele o godz. 14:00 na przełomie lipca i sierpnia 2016 powinny pojawić się premierowo dwa ostatnie odcinki (choć tu są pewne rozbieżności, bo po pierwsze – emisja ostatniej serii nie przebiega według kolejności numerowanych odcinków i zapowiedzi z ubiegłego tygodnia nie mają jakoś pełnego odzwierciedlenia w ramówce kanału Discovery Science – taka sytuacja zdarza się nie pierwszy raz, to u nich tolerowany bałagan, a przy tym sama stacja nie ma nawet odrębnej strony www dla tego kanału, nawet fanpage zarzucili już przed dwoma laty – po macoszemu traktują widzów w Polsce) – powtórki przewidziano w soboty o godz. 21:00.

Jest dziś zatem okazja, aby wspomnieć o wyjątkowości tego programu, którego jestem wiernym widzem od samego początku. Program wielokrotnie ewoluował, początkowo nie był tak profesjonalnie robiony, jak w ostatnich seriach, ale to nadawało mu uroku, bohaterowie byli bliżsi stylem amatorom, eksperymentatorom garażowym. Mieli niewielki budżet zaledwie 10 000 dolarów na wydatki związane z pojedynczym odcinkiem, co sprawiało, że musieli mocno improwizować.

Na początku była jedna wspólna ekipa, dwóch najbardziej doświadczonych (przywódców ekipy) Jamie Hyneman oraz Adam Savage i czwórka młodych ludzi (choć nie wszyscy występowali jednocześnie): Grant Imahara (zwerbowany jako mistrz w konstruowaniu robotów, zwycięzca konkursu walczących robotów), Tory Belleci (najbardziej rozrywkowa postać ze względu na czasami nieprzemyślane działania prowadzące do bolesnych w skutkach wypadków), Kari Byron (dawniej sekretarka, obecnie dorównująca wszystkim w zespole konstruktorka, wegetarianka) oraz specjalistka od wszelakiego spawania Scottie Chapman, która jako pierwsza znikła z ekipy już w trzecim sezonie i to wtedy zastąpił ją Tory Belleci.

W miarę wzrostu popularności programu, stawał się on bardziej profesjonalnie realizowany, nastąpił podział na dwie ekipy działające niezależnie nad innymi mitami: młodzi kontra starzy wyjadacze Adam i Jamie, początkowo w ramach wspólnych odcinków ich relacje z przeprowadzanych eksperymentów były przeplatane. Później pojawiła się seria, gdzie jeden odcinek należał do duetu Adam i Jamie a następny do ekipy młodych. Niestety w ostatnich bodaj dwóch sezonach zupełnie zrezygnowano z młodych konstruktorów i program chyba stracił na świeżości – nie pomogła też nadmierna profesjonalizacja przeprowadzania eksperymentów i zbytnie układanie scenek z omówieniami – kiedyś robiono wszystko bardziej spontanicznie i to nadawało wyjątkowy urok programowi – kamerzyści towarzyszyli każdemu z osobna przez cały czas i co ciekawsze zabawne scenki były wmontowane w całość programu o charakterze popularnonaukowym.

Pogromcy mitów - Kari ByronProgram to nie tylko eksperymenty, to także ludzie, ich emocje, słabości – obserwując latami można się było zżyć z bohaterami programu. Występowali bez względu na to czy są zdrowi, czy chodzą o kulach (kontuzje nogi), Kari brała udział nawet w zaawansowanej ciąży, znikła tylko na chwilę (pojawiła się w jej miejsce równie sympatyczna zastępczyni) po porodzie, ale szybko wróciła. To wyjątkowa kobieta, praktycznie zawsze uśmiechnięta, często nieszablonowo ubrana, nigdy złośliwa czy obrażalska (nawet gdy wysyłano ją po zakup mięsa, świńskich żołądków – wiedząc, że miewa na ich widok odruch wymiotny – nigdy się nie buntowała) – jeśli ktoś uważa, że można się zakochać w kobiecie z ekranu (ileż to osób tak twierdzi w odniesieniu do ulubionych aktorów odgrywających przeróżne role w kolejnych filmach), to mnie w jakimś stopniu zauroczyła właśnie Kari Byron, bo ten program pokazywał prawdziwe oblicze tych ludzi, a nie tylko wyreżyserowane scenki. W jednym z odcinków autentycznie odebrało jej mowę (oglądałem tę scenę dziesiątki razy), kiedy pewien eksperyment wymknął się spod kontroli i kabriolet sterowany zdalnie nie został wyhamowany i wystrzelił z naturalnej rampy kończącej ogrodzony teren, na którym wykonywali niebezpieczny eksperyment – wszystko na szczęście dobrze się skończyło.

Oczywiście ekipa była znacznie większa w wielu przypadkach, bo częstej asysty straży pożarnej i specjalistów od wybuchów potrzebowano w programie nader często. Wraz ze zdobyciem popularności niektóre sprawy udawało się autorom programu załatwiać łatwiej (pojawiało się też sporo ochotników), ale w niektórych przypadkach mieli trudniej, bo niektórzy bali się styczności z ekipą od wybuchów i innych dziwnych dewastujących eksperymentów – a te zazwyczaj należały do nietypowych. Testowano strzelanie z broni palnej na przeróżne sposoby (eksperymenty w wodzie czy próba ścięcia drzewa przy użyciu superszybkiego karabinu maszynowego (5000 naboi na minutę)), strzały z łuku a nawet z mrożonych kurczaków wystrzeliwanych ze specjalnego działa, sprawdzano też różne wyrzutnie rakiet, było również mnóstwo wybuchów dużej mocy na poligonach i w kamieniołomach. Mitów było ponad tysiąc (w tym celu wykonano aż 2950 eksperymentów), w jednym z odcinków, jako pomysłodawca wystąpił nawet prezydent Obama, który zaprosił Adama i Jamiego do Białego Domu. Pogromcy mitów zagrali też (samych siebie) w jednym z odcinków serialu CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas.

Najciekawsze mity to te, które wydawały się najbardziej absurdalne jak choćby czyszczenie betoniarek dynamitem (najpiękniejszy wybuch w historii programu), budowanie balonu w folii ołowianej, strzelanie z pocisku zrobionego z lodu, budowa rakiet z użyciem salami, tłuczenie kieliszków do wina przy użyciu ludzkiego głosu, próba wywołania lawiny śnieżnej przy użyciu strzałów z karabinu maszynowego, konstruowanie przeróżnych rzeczy z samej taśmy klejącej. Co ciekawe potwierdzono mit, że słonie boją się myszy – choć bez panicznej paniki, to jednak wyraźnie je omijały po nagłym ich dostrzeżeniu na swej drodze. Było też wiele testowanych mitów wziętych z filmów takich jak Macgyver, Agent 007, Gwiezdne wojny, Zabójcza broń.

Nic nie trwa wiecznie – szkoda, że to już koniec, do historii przejdzie zapewne stwierdzenie Adama: „Odrzucam rzeczywistość i tworzę własną” – sam często posługiwałem się tą regułą czasami z dobrym skutkiem 🙂 Polecam wszystkim powtórki nadawane na kanałach grupy Discovery.

Facebooktwittergoogle_plus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge