Inwestycyjne przebudzenie – Paweł Nazaruk

Inwestycyjne przebudzenie - Paweł Nazaruk rentierMuszę przyznać, że dawno nie pamiętam, aby czytanie jakiejś książki tak mnie pochłonęło – opisywana dziś pozycja jest bowiem wyjątkowa pod wieloma względami, jednym z nich jest to, że to pierwsza książka Pawła Nazaruka, człowieka stosunkowo młodego, a już bardzo doświadczonego w sprawach finansowych – sam określa siebie jako rentier. Ponadto na uwagę zasługuje fakt, że autor jest Polakiem, nie przedstawia więc amerykańskiego punktu widzenia (bardzo różnego pod wieloma względami od naszej polskiej rzeczywistości), z czym często się spotykam, czytając tego typu pozycje.

Mowa tu o książce „Inwestycyjne przebudzenie”, która posada podtytuł „Poznaj prawdę o świecie finansów, zobacz kłamstwa, uniknij oszustw i zacznij zarabiać jak rentier”. Trudno mi znaleźć równie wartościową książkę o finansach osobistych, dlatego uważam jest wiedza w niej zawarta jest na wagę złota – i to dosłownie, a zdaję sobie sprawę, jak drogie jest złoto i że waga tej książki liczącej 238 stron nie jest mała! Oczywiście nie każdy uzna, że jest sens zapłacić za nią kilkadziesiąt tysięcy złotych (lub jak dopisał wydawca na okładce – milion dolarów), ale 24,90 zł to jak za darmo! Chodzi w tej książce nie o to, jak zarobić miliony, ale jak ustrzec się przed utratą swoich pieniędzy, często zarobionych ciężką pracą, a co gorsza – czasem nawet pieniędzy pozyskanych z kredytu!

To nie za długa opowieść o fragmencie życia autora, w trakcie którego przeszedł on przez wiele faz rozwoju (w tym przez utratę naprawdę wielkich pieniędzy) w tematyce finansów, inwestowania. Co ważne, to wiedza bardzo świeża, bo książka jest z 2014 roku i jest bardzo na czasie, bowiem świat finansów i „cudownych” pomysłów na zarabianie szybko ewoluuje (takiej wiedzy nie dostaniemy w książkach sprzed 5 lat, gdzieś tam przez wydawnictwa tłumaczonych naprędce tylko dlatego, że niby kiedyś były popularne w USA).

Do tej pory wydawało mi się, że wiem dostatecznie sporo, żeby uznawać rynek forex (handlu walutami) jako zbyt ryzykowny – po lekturze tej książki wiem o nim dużo więcej, a zwłaszcza to, że forex nie ma w pełni regulowanych instytucjonalnie międzynarodowych zasad i większość punktów dostępowych (brokerów) do takiego handlu to firmy mające na celu podstępnie wydoić nas z całej kasy, nie ma to nic wspólnego z uczciwym handlem. Po szczegóły kieruję do książki.

Autor poświęcił też sporo miejsca takim rozwiązaniom, jak zarządzanie przez osoby zewnętrzne (traderów) Twoimi kontami forex (PAMM) i co z tego wynika, a także programom typu HYIP (to temat rzeka, w skrócie coś w rodzaju piramidy finansowej, czasem ładnie zakamuflowanej, dzięki której niby szybko staniemy się bogaci). Jest też nieco o dywersyfikacji aktywów, o szkoleniowcach forexowych (w negatywnym kontekście ich przedstawia i trudno się nie zgodzić z jego argumentacją). Zawiodą się zapewne zwolennicy giełdy, bo o akcjach jest może jedno lub kilka zdań – mimo to wiedza zawarta w tej książce jest niezwykle cenna, gdyż lepiej uczyć się na cudzych błędach, zamiast boleśnie na własnych!

Książka ma formę opowieści, w której autor (główny bohater) spotyka się co pewien czas ze swoim mentorem, człowiekiem dużo bardziej doświadczonym, który przedstawia wiele ważnych reguł finansowych jak choćby tę „osoba prawdziwie finansowo wolna to taka, która nie ma kredytu, ma odłożone pieniądze na fundusz stabilizacyjny oraz na co najmniej sześć miesięcy życia i pieniądze w różnych rodzajach aktywów” – pod tym cytatem w pełni się podpisuję!

Co ciekawe, autor pokazuje nam, że nie tylko bogactwo finansowe się liczy – pojawia się wiele aspektów związanych z sensem życia, odczuwaniem szczęścia, duchowością. Wybrałem więc i cytat dotyczący sukcesu: „Część ludzi nie rozumie, że sukces zaczyna się od nich samych. Że to oni muszą się najpierw stać sukcesem dla siebie samych, a dopiero później sukces zamanifestuje się w ich życiu. Dlatego czasami najważniejsze będzie to, kim Ty jesteś dla samego siebie”.

Wiele najważniejszych myśli jest w książce napisanych pogrubioną czcionką, co i ja od dawna w swych tekstach stosuję, oto jedno z takich ważnych stwierdzeń „To jak się czujesz, w ogóle nie zależy od świata zewnętrznego, a jeśli uważasz, że tak jest, to jest to wielka iluzja”.

Paweł Nazaruk pozostawia czytelnika z pewnym niedosytem, bo choć podaje, czego unikać na drodze do bogactwa i w podtytule książki pojawia się stwierdzenie „zacznij zarabiać jak rentier”, to nie znajdziemy recepty w pełni podanej na tacy, jak łatwo tym rentierem zostać, choć wiele cech bycia rentierem opisuje i jak dla mnie, to już połowa sukcesu. Jeśli opis Cię przekonał, sprawdź cenę książki w porównywarce.

Facebooktwittergoogle_plus

12 komentarzy

  1. Adam 25 sierpnia 2015 Odpowiedz
  2. Dawid 11 lutego 2016 Odpowiedz
  3. moneygrabbing 8 kwietnia 2016 Odpowiedz
  4. blogierka 28 lipca 2016 Odpowiedz
  5. Sylwia W. 28 lipca 2016 Odpowiedz
  6. Doris EM 16 marca 2017 Odpowiedz
  7. Paulina 16 marca 2017 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge