Czy wiedziałeś, że… odcinek 3

Spirala dnaCzy wiedziałeś, że w dobie pełnej informatyzacji XXI wieku nie da się w domu wydrukować i wypełnić wcześniej wniosku paszportowego? Przypominam, że paszport ważny jest 10 lat (tak jak dowód osobisty) i od 2015 roku do obu tych dokumentów obowiązuje ten sam rodzaj zdjęcia. Koszt opłaty to 140 zł (są też odpowiednie zniżki dla niektórych grup osobowych), ale uwaga! Za zgubienie ważnego paszportu, przy próbie ponownego jego wyrobienia zapłacimy aż 420 zł! No a dlaczego wniosek paszportowy można wypełnić tylko na miejscu tuż przed złożeniem? Winny jest głównie automatyczny system przetwarzania tych wniosków, który wymaga niestandardowych rozmiarów kartki jak i jej grubości.

Kolejne dwie ciekawostki, o których nie każdy wie, dotyczą tematyki kuchennej. Rozwój technologii często jest płynny, ale czasem dla zaskoczonego klienta skokowy, zwłaszcza przy remoncie kuchni to wychodzi, np. gdy zmieniamy kuchenkę gazową na indukcyjną. Okazuje się, że prócz kuchenki musimy sobie sprawić też nowe garnki, specjalnie przystosowane do gotowania na tego typu kuchence, co wynika ze specyfiki indukcji przekładającej się na podgrzewanie potraw – w zwykłych emaliowanych garnkach nic się nie da ugotować. Podobna sprawa ze zmywarkami. Część naczyń i sztućców zwyczajnie nie jest przystosowana do mycia ich w zmywarce (po prostu szkło matowieje, powierzchnie mogą wyglądać na zarysowane), dlatego należy szukać przy zakupie tych, które mają właściwe oznaczenie, że się nadają do takiego mycia. Choć i w tym przypadku należy dokładniej zapoznać się z informacjami, jak nie dopuścić do zniszczeń.

A teraz coś bardzo zabawnego, chodzi o pochodzenie angielskiego zwrotu to crap tłumaczonego jako defekować (to have a crap/to take a crap – tłumaczone jako wysrać się) – słowo pochodzi od skróconej wersji nazwiska Thomasa Crappera, który w XIX wieku zajmował się konstruowaniem i sprzedażą muszli klozetowych, które wówczas były ostatnim krzykiem mody i ich popularność sprawiła, że nazwisko umieszczane na sedesach stało się nową formą określania czynności, do której owo urządzenie było przeznaczone 🙂

Przejdę teraz do nieco lżejszych tematów. Ostatnio mocno zaskoczyła mnie pewna informacja. Sam zadaję sobie pytanie, jak mogłem tego nie zauważyć (i zapewne zdecydowana większość Polaków)? Chodzi o jeden z najbardziej znanych polskich filmów „Sami swoi”. (jeden z niewielu tak wartościowych, że zdecydowano się nawet zrobić dla niego wersję kolorową z czarno-białego oryginału). Otóż okazało się, że w tej pierwszej części trylogii o Kargulach i Pawlakach aktorowi grającemu Kargula podłożono cudzy głos. Okazało się, że Władysław Hańcza tak kiepsko posługiwał się gwarą (na tle np. Pawlaka granego przez Wacława Kowalskiego), że przy montażu skorzystano z nałożenia podkładu z głosem Bolesława Płonickiego. Co ciekawe, przez 7 lat Hańcza zdążył nadrobić te zaległości w umiejętnościach gwarowych i w drugiej oraz trzeciej części już nie podkładano mu cudzego głosu 🙂

Ostatnią na dziś ciekawostką jest fakt, że najdłuższymi na świecie plemnikami może pochwalić się nie jakieś wielkie zwierzę typu słoń czy płetwal błękitny, ale jedna z odmian muszki owocowej – drosophila bifurca zamieszkująca Amerykę Środkową, Meksyk i stan Arizona. Jej plemnik ma długość prawie 6 cm i jest dłuższy od niej samej aż 20 razy! Podobnych dziwactw w naturze jest więcej, choćby spirala DNA mieszcząca się w komórkach o rozmiarach liczonych w milionowych częściach metra. Długość takiej nici DNA (wszystkich członów składowych mieszczących się w komórce człowieka) po teoretycznym rozwinięciu ma około 1,8 m!

Polecam też lekturę poprzedniego odcinka cyklu.

Facebooktwittergoogle_plus

Komentarze

  1. Gabriela 18 sierpnia 2018 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge