Jak bezpiecznie robić zakupy na allegro

bezpieczne e-zakupy na allegroKiedy mam zamiar dokonać jakiegoś zakupu w sieci, zwłaszcza w przypadku towarów niskokwotowych (np. książek), sięgam po allegro. Od dawna dominują tam sklepy z nowymi produktami, choć pierwotnie była to platforma wymyślona do handlu aukcyjnego towarów używanych.

Ustalam na początku filtr poszukiwania: cena od najniższej z przesyłką (sprawdza się, gdy dokonujemy zakupu jednej sztuki towaru, przy zakupach u jednego sprzedawcy kilku sztuk, koszt przesyłki może znacznie się różnić u różnych oferentów). Trzeba pamiętać, że to sortowanie ma podwójne wyniki, w pierwszej kolejności są oferty promowane, dopiero po nich oferty zwykłe, więc do nich też warto dotrzeć.

Po wstępnym wyborze sprzedawcy sprawdzam, jakie opcje przesyłek oferuje (mam własne preferencje choćby ze względu na łatwość odbioru przesyłki). Jeśli wszystko jest w porządku, sprawdzam opinie kupujących oraz to, ile ich jest, a także to, jak długo sprzedawca jest aktywny (im dłużej, tym lepiej), kiedy się ostatnio logował (im dawniej, tym gorzej – bo to może sugerować, że dopiero po kilku dniach weźmie się do realizacji zamówienia, a nam zwykle na czasie zależy). Jeśli są jakieś negatywy i stanowią one skrajnie mały ułamek względem pozytywów, wczytuję się w komentarze tych opinii oraz odpowiedzi sprzedawcy – wtedy sam oceniam, czy to nie jakiś troll niezasłużenie próbował obniżyć poziom zaufania do sprzedawcy. Jeśli rzetelne opinie są niekorzystne w stosunku do sprzedawcy lub on sam arogancko odpowiada na negatyw – raczej rezygnuję z zakupu.

Warto sprawdzić też, jak dużo danych o firmie przedstawiono (czy jest adres e-mail i nr telefonu). Okazuje się, że to może być przydatne – choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że korespondować można domyślnie przez system allegro. Ale do czasu…

No właśnie – i tu chciałbym na własnym przykładzie przedstawić, jak można zostać niemiło zaskoczonym. Sytuacja z listopada, sprzed okresu świątecznego – wiedząc, że natężenie handlu i dostaw może utrudniać rozsądny czas oczekiwania na otrzymanie przesyłki, na prawie 2 miesiące przed świętami postanowiłem zrealizować zakup (jeśli ktoś podobnie by próbował, powinien to mieć gdzieś z tyłu głowy, że kupując np. coś na prezent, trzeba mieć zapas czasu – u mnie akurat to nie było kluczowe).

Zakupu dokonałem jak zwykle przez allegro i po natychmiastowym opłaceniu nie przywiązywałem dalszej wagi do tego, kiedy paczka z książką nadejdzie. Minęło jednak sporo dni i nic… Wysłałem więc po ponad tygodniu oczekiwania maila z ponagleniem i pytaniem, kiedy otrzymam zamówiony towar. Odpowiedź dostałem tego samego dnia, że przesyłka właśnie została wysłana. Minęło 5 dni i dopiero wówczas dostałem automatyczną wiadomość z systemu InPost, że przesyłka pojawiła się w systemie (kolejnego dnia status zmienił się na: przesyłka jest w drodze). Niestety status przez kolejne dni się nie zmieniał. W tym okresie, jak się później okazało, zaczęło pojawiać się w systemie allegro mnóstwo komentarzy negatywnych u tego sprzedawcy, co doprowadziło do zawieszenia konta sprzedawcy. A to wiąże się z tym, że nie tylko nie może on handlować, ale też znika możliwość wysyłania mu przez system wiadomości (stąd tak ważne jest, aby wcześniej odnotować zewnętrzny email i numer telefonu). Jedyna możliwość oferowana przez allegro, to uruchomienie procedury sporu – i tu ważne, warto przechowywać wszelkie emaile przychodzące z systemu allegro, bo do rozpoczęcia sporu przyda się nie tylko nazwa sprzedawcy i numer aukcji, ale i opis sytuacji z podaniem dat i okresów sugerujących nadmierne opóźnienie w realizacji zamówienia.

Niestety tylko ta jedna operacja jest możliwa i dotrze do zawieszonego sprzedawcy – potem już nie mamy możliwości nic dodać, dopóki on nie odpisze, a ma dużo czasu (nie mogę znaleźć w regulaminie, ale było to chyba około 4 tygodni) na reakcję i nie da się go ponaglić – choć w praktyce po 2 tygodniach system sam zachęca do działania, np. zamknięcia sporu.

Powodem do uruchomienia sporu było to, że sprzedawca wybrał innego (gorszego w mojej ocenie) dostawcę, niż tego, za którego usługę zapłaciłem. I nie pomyliłem się, bo przesyłka nigdy nie dotarła i do dziś nie wiem, czy rzeczywiście u nich zaginęła, czy mają lukę w systemie i udało się sprzedawcy zafałszować to, że paczka została nadana. Tego jednego nie ogarniam, bo dostaję przy okazji zakupów numery przesyłek u różnych dostawców i zwykle przez pierwsze kilka godzin, nie ma ich w systemie widocznych, dopiero później się pojawiają jako godzina przyjęcia, która jest dużo późniejsza, niż nadawca podał mi numer przesyłki, ale na tym zakończę tę dygresję.

Po tygodniu i braku reakcji na uruchomiony spór (widząc, że każdego dnia sprzedawca się loguje, a w komentarzach piszą, że zwraca niezadowolonym klientom kasę) wysłałem skargę do allegro i dopiero to poskutkowało! Sprzedawca tłumaczył się, że niby przesyłkę wysłał, choć gdzieś w systemie zaginęła, a wysłał reklamację do InPostu (ja też wcześniej do nich zgłosiłem ten sam problem i oni bardzo długo potrafią zwlekać, zanim cokolwiek odpiszą – a jak już odpisali, to żądali tyle wymogów informacyjnych, że zrobiłoby się z tego śledztwo z masą materiałów dowodowych). Sprzedawca zaoferował zwrot pieniędzy i faktycznie one do mnie dotarły – zamknąłem więc spór… Książkę po miesiącu bezowocnego oczekiwania postanowiłem kupić gdzie indziej i tym razem trafiła do mnie bez przygód.

Gdyby interwencja pracownika allegro okazała się nieskuteczna (czyli sprzedawca nie tylko byłby niekompetentny, ale zwyczajnie okazał się oszustem), to można starać się o zwrot kosztów (do pewnej kwoty) od allegro – ale tu już nie obejdzie się bez oficjalnego zgłoszenia sprawy na policję. Bez tego kroku allegro nie uruchomi procedury zwrotu z własnych środków. Zatem sytuacja może być kiepska, bo ileż czasu zajmie nam próba odzyskania 30-40 zł za książkę? Ile moglibyśmy w tym czasie zarobić pieniędzy, poświęcając go na pracę zawodową?

Jak widać, nawet najlepsza procedura doboru sprzedawcy może okazać się zawodna, warto więc wiedzieć, jakie są kolejne kroki w celu odzyskania pieniędzy (próba ponaglenia sprzedawcy, procedura sporu, zgłoszenie sprawy do allegro, zgłoszenie sprawy na policję i ponownie na allegro celem odzyskania pieniędzy).

Facebooktwittergoogle_plus

3 komentarze

  1. Stylomia 25 marca 2016 Odpowiedz
  2. mnlf 14 grudnia 2016 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge