50 twarzy Deutera – część 3

Lato - awaria mBankuI mamy już od wczoraj lato, a do tego trwają piłkarskie Mistrzostwa Europy, w których nasza drużyna ma największe jak dotąd szanse wspiąć się po drabince konkursowej – dziś decydujący mecz o wyjściu z grupy Polska wygrała – kolejny mecz w sobotę! Pierwszy raz w Polsce zastosowano przy tej okazji kodowanie blisko połowy meczów, które są dostępne jako dodatkowo płatna usługa VoD (wideo na żądanie) na różnych platformach (Cyfrowy Polsat i redystrybutorzy w sieciach kablowych żądają od 79 do 99 zł za cały turniej). Można zadać pytanie: czy sprawdził się biznesowy eksperyment? Chyba tak, bo udało się sprzedać ponad 400 000 takich płatnych dostępów. Choć pewności nie mam, czy na dodatkowych reklamach, emitując mecze w ofercie otwartej, Polsat nie zarobiłby więcej?

Jedni cieszą się rozpoczynającymi się w tym tygodniu wakacjami, inni trwającymi meczami, a ja świętuję trzecią pięćdziesiątkę wpisów na moim blogu. To ostatnie półrocze mojego blogowania, które przypadło na zimę, stąd było sporo recenzji filmów kinowych, ale i relacja z moich wizyt w teatrze, sporo uwagi poświęciłem też telewizji, przygotowałem nawet specjalne podsumowanie, gdzie zasygnalizowałem (ach czego to politycy nie naopowiadają i… nic się potem nie dzieje), że ponoć od lipca wprowadzą nam obowiązkowy podatek (miał zastąpić abonament RTV za publiczną telewizję) pobierany w ramach opłaty za energię elektryczną. A najnowsze wieści są takie, że inicjatywa odsuwa się w czasie na bliżej nieokreślony termin – znów realia prześcignęły zamysły mało rozgarniętych polityków… Na razie będzie po staremu, nawet w 2017 roku, takie przynajmniej sygnały płyną z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która ustaliła kwotę dotychczasowego abonamentu na rok 2017. Ludzie nie są chętni zarówno płaceniu jak i samemu użytkowaniu publicznych mediów obecnie zawłaszczonych przez PiS (wcześniej przez PO i itd. patrząc wstecz), co wyrazili na żywo wygwizdując prezesa TVP.

Co jeszcze ciekawego opublikowałem? Nieoczekiwanie popularnym stał się wpis o tym, kiedy czerwone banany są dojrzałe. O zdrowym życiu starałem się także od czasu do czasu pisać (lub o tym jak wspomóc się w dochodzeniu do zdrowia), wspominając o tzw. medycznej marihuanie, o certyfikatach biożywności, a także krótko omawiając książkę i działalność Jerzego Zięby. Wybiegłem też poza ramy zdrowia, starając się czytelnikom wskazać, jakie osoby znane publicznie wywarły na moje życie (nie tylko w zakresie dbania o zdrowie) duży wpływ w ostatnich latach.

Zaprezentowałem też obszerny trzyczęściowy cykl odnoszący się do zagrożeń XXI wieku – pokazując w nim: problemy masowej awarii zasilania, perspektywy wycofania gotówki z obrotu i ryzyko niewypłacalności banków. I tak się składa, że nie bez powodu o tym pisałem. Najlepszy przykład mieliśmy wczoraj wieczorem, kiedy to wyjątkowo złośliwa awaria mBanku sprawiła, że karty klientów tego pechowego banku były przez system informatyczny uznawane za skradzione, co skutkowało ich przejęciem przez bankomat (przy próbie wypłaty, która ponoć zdejmowała pieniądze z konta, a gotówki nie wydawała) lub zabraniem właścicielowi przez sprzedawcę w sklepie – przy próbie płacenia za zakupy (mają taki obowiązek, jeśli system wskaże taki komunikat).

Facebooktwittergoogle_plus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge